niedziela, 12 marca 2017

Idziemy w pomidory

Witajcie,

nie wiem jak u Was, ale u mnie przygotowania do wiosny w ogrodzie nabierają tempa.

Ubiegłoroczny sukces z drewnianymi skrzyniami na jarzyny i warzywa zachęcił nas do powiększenia ich ilości. Na początku roku, zamówiliśmy materiał na koleje dwie skrzynie. Deski zostały już dowiezione, teraz czeka nas pomalowanie, złożenie ich (tu instrukcja z ubiegłego roku) i posadzenie roślin. A właściwie posadzenie pomidorów. Na szczęście, mamy na to czas do maja.

Teraz wyżywam się w sadzeniu tychże pomidorów.
W ubiegłym roku było tak skromnie w jednej skrzyni 15 krzaków jednej odmiany Bycze Serce. W tym roku Mam ich posianych ponad 100 szt, w sumie 12 odmian. Zostawię tylko najsilniejsze i najzdrowsze siewki. Nadwyżką uszczęśliwię sąsiadów i będzie testowanie. Docelowo planuję posadzić ok 40 szt w skrzyniach + kilka donic dookoła tarasu.
Wśród odmian, które posiałam mam:

  • Malinowy Ożarowski
  • Malinowy Warszawski
  • Malinowy Retro
  • Malinowy XYZ - kupiony w sklepie, ale był tak pyszny, że "znasionkowaliśmy" go
  • o roboczej nazwie Chorwacki - podobna sytuacja jak z malinowym powyżej, tylko że od chłopa i nasiona miały jakieś 8 lat więc wiara w sukces wykiełkowania była "0" ale wykiełkowały WSZYSTKIE!!!, no się zobaczy
  • Adonis
  • Tigerella
  • Gruszkowy 
  • Śliwkowy
  • Oxheart - jakaś wylepszona odmiana ubiegłorocznego Byczego Serca
  • Black Russian - prezent z Nowej Zelandii
  • Pomidorki koktajlowe - powtórka z ubiegłego roku, urocze i w sam raz do doniczek

Gruszkowy,Oxheart,Warszawski
  

Ciekawa jestem tych pomidorków, to moje pierwsze "czarne" chociaż do czerni im daleko.

O nasionach malinowych marzyłam w ubiegłym roku... tutaj nie do dostania.

Poza pomidorami zakupiłam też kilka innych pozycji, ale o nich kiedyś.

Na fasolnik już się nie mogę doczekać, tylko gdzie ja go posadzę??? Trawa cytrynowa już posiana.

Chciałam przetestować nowe krążki torfowe, więc zakupiłam 30 szt, reszta nasionek jest posadzona do papierowych doniczek*. Jak podrosną, zostaną przesadzone do większych i dopiero wtedy się zacznie cyrk z ilością tych większych doniczek 😱

Suche...

...pęcznieją...

...gotowe.
Jeszcze bardziej gotowe :)





Rok temu obiecywałam sobie, że w tym roku żadnego siania pomidorów nie będzie, bo taka masa pitolenia się z nimi jest, no to teraz biegam, podlewam, obracam do słońca, chucham, dmucham. A że posiane w trzech rzutach w tygodniowych odstępach czasu, to i ciągła zabawa jest. 
Ciekawa jestem, jak sytuacja będzie wyglądała za rok. Bo planujemy z przetestowanych wybrać najlepsze i dodać do nich kolejne nowe odmiany.
Już nawet mamy pierwsze typy. Smaczne Bycze Serce z ubiegłego roku pojawiło się w tym roku w wersji Oxheart.

*Najbardziej mi przeszkadza pleśń jaka pojawia się na tych papierowych doniczkach....hmmm. Żeby za dużo wody/za mało wody/za ciepło/za chłodno.... żeby tylko nie chorowały.